Shoutbox

Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

senderx
31-01-2016 14:50
no dobra, dawno się tu nic nie działo..ale prawda jest taka że jeździmy ostro! Uśmiech

senderx
07-07-2015 09:53
Panie i Panowie, czas do PinczowXC można zacząć odliczać - 19.07.2015

senderx
12-02-2015 19:16

BartezXC
09-02-2015 13:05
Mich ale ocb ? Uśmiech

senderx
07-02-2015 18:44
Trudna trasa, bo to jest cross, i są turbulencje. Jazda wymaga wysiłku i siły pchającej Uśmiech

Najbliższe imprezy

Brak wydarzeń

Kalendarz

<< Październik 2017 >>
Po Wt śr Cz Pi So Ni
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          

Brak wydarzeń.

Facebook

Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło



Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło

Ostatnio na forum

Najnowsze tematy
· Czas na pętli Ponidz...
· Terminy ŚLR 2014
· Wyjazd na Puchaś Świ...
· [Internet] Wspólne z...
· Ponidzie XC 2014 (?)
Najciekawsze tematy
Brak tematów na forum

Aktualnie online

· Gości online: 2

· Użytkowników online: 0

· Łącznie użytkowników: 30
· Najnowszy użytkownik: Dawid98

No dobra, trzeba się rozliczyć z sezonem

No dobra, trzeba się rozliczyć z sezonem…bo, jak to mawia mój kolega z pracy „zima idzie” A działo się w tym sezonie dużo i sporo też się zmieniło. Można by nawet zacytować z „Co mi zrobisz…” Bareji: w mię Ojca i Syna co? …..zmiany, zmiany, zmiany.  

 

No bo tak… młody vel Franio – mój dawny kompan od pedałów - został trafiony strzałą Amora i to nie byłe jak, bo centralnie w serducho. I praktycznie przestał jeździć rowerem. Zmiany jakie zaszły tu i tam…były do tego stopnia, że nawet sprzedał swój wypieszczony, karbonowy rower i kupił swojej dziewczynie kozaczki z wiewiórczej skórki (dobrze że zostawił sobie szoskę…chociaż podobno do kozaczków na przyszły sezon potrzebne są rękawiczki bo kompletu ;) ).

 

Ale, nie on jeden. Bo podobną drogę co Franio przeszedł w tym sezonie nasz kolega z Ligi - Punk. On też, odkrył po latach, że od zapachu Rohloffa bardziej sexy może być jednak zapach kobiety.  W sumie to nie jestem na czasie, ale mam nadzieję, że coś się z tego związku wykluje i Punk wróci na ścieżki ŚLRa już w następnym sezonie. Już jako spokojny pistolet z ustabilizowanym związkiem. Bo jak widać po powyższych przykładach...burzliwe związki nie służą mocnej łydzie.

 

Ale wracając do pedałowania. Razem z trzonem mojej grupy przejechałem większości etapów ŚLR i kilka pojedynczych wyścigów.  Forma była dobra, psycha nastawiona bojowo i cały sezon miałem frajdę z bujania się na dwóch kółkach.  Sezon minął bez poważniejszych chorób, wywrotek i załamań formy z czego się bardzo cieszę. W ŚLR udało się w generale uzyskać 8 lokatę. Szału nie ma, ale na tyle było mnie w tym sezonie stać. W sumie wszystkie wyścigi pojechałem swoje i taktycznie zgodnie z założeniami. Kategoria masters w której przyszło mi rywalizować okazała się mocniejsza od elity. W ekstremalnym przypadku kiedy przyjechałem na metę 10 open to zająłem 7 miejsce w kategorii masters. To skłania do refleksji… Cykl się rozwija – tu nie wątpliwości. Atmosfera, dobre trasy, niskie opłaty i dobra obsługa powodują że na cykl jeździ się z przyjemnością.

 

Poniżej wykres liczby mężczyzn którzy ukończyli klas. generalną dystansu FAN (MEGA ok. 50km) 

 

 

 

ŚLR niewątpliwie będzie dalej zyskiwał na popularności. Dodatkowo przy perspektywie nieobecności maratonów GG w nadchodzącym sezonie można się spodziewać przypływu nowych, mocnych zawodników.

 

To co może martwić to spadek liczby młodych uczestników. Nie mam dokładnych analiz, ale wygląda na to, że średni wiek uczestnika maratonu z roku na rok rośnie. W tym roku usunięto kategorię Młodzik i zlepiono ją z Juniorem, ale i tak liczba Juniorów spadła. Orlików jest mniej więcej tyle samo – pomimo rozwoju cyku – a więc ich odsetek spada. Liczby w elicie się zmniejszyły, co było efektem zmiany kat. wiekowych. Widać, że typowy uczestnik maratonu należy obecnie do grupy M3 – Masters. Wzrosła również znacznie liczba mastersów po czterdziestce - M4. Ba, dodano nawet kategorię M6 – weteran i tu o dziwo, liczba nowych uczestników też wzrosła (dolepiłem ich do M5 – Masters II). Widać, że ciężar cyklu przesuwa się w kierunku starszych zawodników. No fajnie, tylko że jak tak dalej pójdzie to za kilka lat będziemy grupą staruszków na rowerach i przy zawodach naprawdę będzie można napisać #nikogo.

 

 

Dlaczego młodzi nie chcą jeździć? Nie wiem. Może ich to nie bawi, może nie mają kasy na wypasiony rower, a może wreszcie wolą siedzieć na kompie, albo pić piwko przed blokiem.

 

Jak by nie patrzeć dupa z tyłu - tak mówi moja jedna zaprzyaźniona sąsiadka. Kręcenie pod górę - często w błocie – pocenie się i wysiłek nie kręci młodziaków. A może młodych nie stać na stylówę? Bo stylówa, moi drodzy, też słono kosztuje - oksy, rękawiczki, kask, buty, koszulki, rękawki itp....uzbiera się tego trochę. Na starcie maratonu - który coraz bardziej przypomina rewię mody kiedyś usłyszałem takie słowa:  „nie wystąpię jak przysłowiowy wiejski przygłup,  choć bym miał być ostatni – i popychał mnie gość z napisem „koniec wyścigu ” to muszę oakleye  mieć!

 

No cóż, mentorem żadnym nie jestem, ale młodzi, nie dajcie sobie wmówić że bez karbonowej podeszwy w butach nie da się ukończyć maratonu. Każdy z tych który teraz są M3 i M4 i mają korbę xtra zaczynał na stalowym sztywniaku w trampkach. Reszta przyszła później.

 

Jeszcze jedna sprawa, która nadaje się do rocznego podsumowania. Jak zapewne wszyscy zauważyli, w tym roku mamy istny wysyp sukcesów kolarskich w skali makro. Dorobiliśmy się Mistrza Świata, wygranej w klasyfikacji górskiej TDF, kilka wygranych etapów w najważniejszych wyścigach. Ta eksplozja sukcesów jest mega pozytywna i zapewne pchnie u nas kolarstwo na nowe tory. W ligach amatorskich poziom również się w tym roku zwiększył. Czy przyczyną naszych sukcesów była nadzwyczaj lekka zima, która pozwoliła trenować już w styczniu, czy było to zupełnie coś innego? Czyżby do zdobycia tęczowej koszulki nie trzeba było lecieć do Calpe, a  wystarczyło nasze lokalne Sralpe?

 

Jakkolwiek jest, życzę Wam żeby ten mijający sezon był dopiero zapowiedzią wielkich sukcesów! Do zobaczenia na trasach w 2015!

 


Komentarze

2 #1 Franio
dnia październik 31 2014 00:10:03
Rękawiczki już są, a nawet czapka i szalik do kompletu! Odkładam na nowy sprzęcior i jeszcze dam Ci popalić w nadchodzącym sezonie! Hehe, fajny artykuł. Pozdro Uśmiech
5 #2 BartezXC
dnia październik 31 2014 07:45:33
Bardzo fajny artykuł. Podoba mi się porównanie liczby startujących w kategoriach wiekowych. Ciekawie to wygląda. Czy aby w najmłodszych kategoriach wiekowych nie wynika to z faktu braku kasy? Często od rodziców zależy czy "zasponsorują" ich wyjazd na maraton.
1 #3 senderx
dnia październik 31 2014 09:33:01
Dzięki chłopaki! Uśmiech
Franio, nie mogę się doczekać Uśmiech Czy ramę już masz?
Kasa dla młodych na pewno jest pewną przeszkodą....ale chyba jest coś jeszcze...
Swoją drogą, może byśmy jakiś wypad zorganizowali w weekend jak będziecie w Piń?
5 #4 BartezXC
dnia październik 31 2014 11:28:12
Ja na wypad bardzo chętnie się piszę z tym, że ten odpada zostaje w Wlkp Smutek Będę na 99% w ten długi listopadowy i wtedy ewentualnie mógłbym coś pojeździć.

Trzeba w końcu przewentylować łydę Szeroki uśmiech

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się , żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Wygenerowano w sekund: 0.06
4,961,250 unikalne wizyty