Shoutbox

Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

senderx
31-01-2016 14:50
no dobra, dawno się tu nic nie działo..ale prawda jest taka że jeździmy ostro! Uśmiech

senderx
07-07-2015 09:53
Panie i Panowie, czas do PinczowXC można zacząć odliczać - 19.07.2015

senderx
12-02-2015 19:16

BartezXC
09-02-2015 13:05
Mich ale ocb ? Uśmiech

senderx
07-02-2015 18:44
Trudna trasa, bo to jest cross, i są turbulencje. Jazda wymaga wysiłku i siły pchającej Uśmiech

Najbliższe imprezy

Brak wydarzeń

Kalendarz

<< Grudzień 2022 >>
Po Wt śr Cz Pi So Ni
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 31  

Brak wydarzeń.

Facebook

Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło



Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło

Ostatnio na forum

Najnowsze tematy
· Czas na pętli Ponidz...
· Terminy ŚLR 2014
· Wyjazd na Puchaś Świ...
· [Internet] Wspólne z...
· Ponidzie XC 2014 (?)
Najciekawsze tematy
Brak tematów na forum

Aktualnie online

· Gości online: 24

· Użytkowników online: 0

· Łącznie użytkowników: 30
· Najnowszy użytkownik: Dawid98

ŚLR Daleszyce 2014

mtbcross

Na rynek w Daleszycach dojeżdżamy około 2h przed startem. Już przy wjeździe widać że dzisiaj będzie tu święto kolarstwa przez duże „Ś”. Cały rynek pełny jest kolorowych amatorów kolarstwa górskiego.

 

Znajdujemy miejsce parkingowe na uboczu. Bez większych problemów odbieramy przygotowane dla nas pakiety startowe. I przebieramy się w nasze nowe stroje z logo Siniat. Większość ludzi ubrana na długo – zimny wiatr daje się we znaki.

 


 

Daleszyce jako pierwszy maraton w sezonie niesie nutkę dreszczyku i niewiadomej. Po zimie nikt nie może być pewny swojej dyspozycji. Przed startem robimy pamiątkowe zdjęcie w nowych strojach.

 

Pierwsze kilometry wyścigu jedziemy spokojnie za samochodem – później po zjeździe z asfaltu zaczyna się ściganie na ostro. Pierwszy podjazd i zaczynam się przebijać do przodu. Po kilku kilometrach znajduję grupę która ma odpowiednie tempo i jedziemy razem.  Trasa jest bardzo malownicza. Jest sporo technicznych elementów i długich singli lekko w dół. Czuję się dobrze, więc odjeżdżam grupie i daję do przodu. Przed bufetem dochodzę do mocnej ekipy i pracujemy razem. Niestety na bufecie muszę się zatrzymać żeby zatankować bidon – tu tracę ponad minutę – miła dziewczyna nalewa spokojnie mi izotonik z kubeczków do bidonu. Aby umilić tę przedłużającą się chwilę zagaduję po krakowsku: „ co słychać?„. W odpowiedzi słyszę spokojne „a siedzimy, spokój narazie..” :D. No fajnie, fajnie, ale ja to się ścigam :)  Tymczasem, moja grupa jedzie w siną dal i zostaję sam. Słynny morderczy podjazd polem w Brzezinkach nie wydaje się takim monstrum jak chociażby rok temu. Dalej mamy fajne single po lesie. Omijamy asfalt w Cisowie jadąc wzdłuż pięknego rezerwatu przyrody.– chwała organizatorowi że wreszcie wyciął ten masakryczyny podjazd po asfalcie.

Pod koniec wyścigu dojeżdżam do grupy i ostatnie kilometry pokonujemy razem.

 

Piękna trasa, dobra organizacja i gulasz na mecie :) Bezcenne. Sezon startowy 2014 uważam za otwarty!

 

Dystans FAN. Miejsce. 26 open (kat M3 = 10), 

Komentarze

Brak komentarzy. Może czas dodać swój?

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się , żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Wygenerowano w sekund: 0.10
23,293,588 unikalne wizyty